Jak się zostaje czwartoklasistą
Jak się zostaje czwartoklasistą

Po wakacjach przyszły zmiany. Przyszedł czas bycia „poważnym”, „dorosłym” uczniem.
Spróbujmy przyjrzeć się okresowi rozwojowemu, na który ta zmiana przypada. Wydaje się być niezwykle korzystny i pomocny dzieciom w przystosowaniu się do nowej rzeczywistości.

Piękni dziesięcioletni

Dziesięciolatki są z reguły bardzo sympatyczne. W tym wieku chcą być posłuszne, szanują autorytet rodziców i innych dorosłych. Szczególnym uznaniem otaczają rodzinę, zwłaszcza ojców. Wiedzą, jak należy postępować i starają się za tą wiedzą podążać. Dzieci są prawie ze wszystkiego zadowolone, potrafią cieszyć się drobnostkami. W kontaktach z ludźmi cechuje je otwartość, łagodność i ufność.

Do problemów podchodzą z dystansem, bez zbędnych emocji. Szukają konkretnych rozwiązań. Dzięki wiedzy, nabytym wcześniej umiejętnościom oraz postawie akceptacji dla świata gotowe są na wszelkie wyzwania. Ich aktywność widoczna jest w wielu obszarach. To wiek, kiedy dzieci uczą się pracować, podejmować systematyczny wysiłek, ćwiczą się w samodzielności.

Zatem skoro jest tak dobrze trzeba uważać, by nie popełnić dwóch błędów:

  • Pierwszy, to uznać, że dziecko jest tak samodzielne, że można je zostawić, bo poradzi sobie samo…
  • Drugi, to, tak zlać się z dzieckiem, tak bardzo żyć jego życiem, że traci ono szansę na rozwój i samodzielność. I gdy jego rówieśnicy rozwijają się, ono tkwi w zafiksowanej rzeczywistości.

Ten dobrostan można nazwać okresem cudownej równowagi, która wprowadza młodego człowieka w świat dorastania. Kończy się okres latencji (uśpienia) i zaczyna dojrzewanie, które w szkole podstawowej przejdzie swój pierwszy etap. A jak wszyscy wiemy, dojrzewanie jest dla nastolatka niezwykle trudnym czasem, który należy pomóc mu bezpiecznie przejść.

Jedna cyferka a zmiana wielka

Cyfra zmieniła się z III na IV. I wszystko stało się nowe.
Jakie zmiany zaszły w rzeczywistości szkolnej dziesięciolatków:

  • Jednego, dobrze znanego, bezpiecznego nauczyciela zastępuje grupa innych. Dziecko ich nie zna, nie wie, czego może oczekiwać; jakie wymagania mają nowi nauczyciele.
  • Z wychowawcą spotyka się zaledwie kilka godzin w tygodniu. Oznacza to, że ciężar niektórych spraw organizacyjnych zostaje przerzucony na uczniów.
  • Sala, w której dotychczas odbywały się wszystkie lekcje zostaje zastąpiona pracowniami. Dzieci zmieniają je wraz z rozkładem lekcji.
  • Dochodzą nowe przedmioty, w szkole spędza się więcej godzin. Jest mniej czasu na zabawę.
  • Trzeba zacząć poświęcać czas nie tylko na pisemne odrabianie lekcji, ale również naukę. Dziecko zaczyna korzystać z różnych źródeł wiedzy – słowników, atlasów itp.
  • Na wszystkich przedmiotach są stopnie. W klasach wcześniejszych pojawiały się rzadziej lub częściej, teraz stały się codziennością. Oceny zastąpiły wcześniejsze słoneczka i buźki. Poza wiedzą oceniane jest również zachowanie.
  • Oprócz nauczyciela rolę autorytetu zaczynają odgrywać rówieśnicy.

Zmieniła się klasa, zmieniła rzeczywistość szkolna, ale wakacje raczej nie zmieniły dziecka. Potrzebuje ono czasu na adaptację. Zwykle nie trwa on krócej niż miesiąc. Często dziecko potrzebuje dłuższego okresu na przystosowanie się do zmian.

Jak pomóc czwartoklasiście?

  • Uznać, że zmiany potrzebują czasu i wspomóc dziecko w nowej sytuacji.
  • Chwalić za wysiłek, za starania, za postępy, nie za oceny.
  • Nie straszyć dziecka szkołą i tym wszystkim, co samo przeżywa lękowo.
  • Wyjaśniać, opisywać rzeczywistość, oswajać z nowym, wprowadzać w zmiany, jak najmniej zaskakiwać.
  • Pomóc dziecku w organizacji pracy. Pomóc oznacza współpracować, nie wyręczać, nie przejmować odpowiedzialności, nie buforować.
  • Zadbać o wypoczynek. Najlepszy odpoczynek przynosi człowiekowi aktywność przeciwna do tej, jaką wykonuje pracując. Oprócz rozwijania zainteresowań dzieciom potrzebna jest wciąż zabawa i zwyczajne leniuchowanie.
  • Być zaangażowanym w szkolne życie dziecka – chodzić na zebrania, rozmawiać z wychowawcą nie tylko będąc proszonym, lecz wychodzić z inicjatywą, mieć wiadomości na temat programu nauczania i wewnątrzszkolnego systemu oceniania, znać środowisko rówieśnicze i dopingować dziecko do nawiązywania relacji.

Na pytanie jak zachować równowagę miedzy zaangażowaniem własnym i dziecka posłużę się cytatem Pino Pellegrino:

Wychowanie jest podobne do jazdy na rowerze: delikatne podtrzymanie, lekkie popchnięcie… a wszystko po to, aby za chwilę pozostawić dziecko samo i pozwolić mu samodzielnie pedałować.